
Rodzice mieli ochotę na bara-bara, ale nie chcieli żeby Małgosia widziała, więc wysłali j± na balkon i kazali mówić co widzi. Małgosia stoi na balkonie i opowiada:
- Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, o jaka¶ dziewczynka stoi na balkonie, pewnie jej rodzice też się pie***ol±.
Idzie króliczek do sklepu i widzi ogromn± kolejkę.
Zaczyna się wpychać i po chwili na sam koniec wyrzuca go małpa:
- Ty mały, spadaj na koniec!
Króliczek znowu zaczyna się wpychać i tym razem wyrzuca go zebra:
- Spieprzaj na koniec nie widzisz kolejki!
Królik wkurzony ponownie próbuje dostać się na sam przód i wypycha go żyrafa:
- Won na koniec!
Na to króliczek:
- Kur*a, nie otworzę dzisiaj tego sklepu.
Tata, Ja¶ i Małgosia pojechali na wakacje.
Kiedy dojechali na miejsce i weszli do pokoju w którym mieli mieszkać, okazało się, że jest tylko 1 łóżko piętrowe.
Tatu¶ więc powiedział, że dzieci będ± spać na górze, a on na dole. Kiedy nadszedł wieczór Ja¶ spytał Małgosię:
- Małgosiu zrobimy to dzisiaj w nocy?
- Tak! Tak!
- OK! Małgosiu to zrobimy tak: jak cię będzie bolało to będziesz mówiła p±czek to tatu¶ się nie kapnie o co chodzi
- Dobrze Jasiu.
Kiedy nadeszła noc i tata już zasn±ł, Ja¶ zabrał się do rzeczy:
- P±czek
- P±czek, p±czek
- P±czek, p±czek, p±czek
- P±czek, p±czek, p±czek, p±czek
Nagle tata się obudził:
- E, wy sku*wysyny, jedzcie tam szybciej te p±czki bo mi lukier na głowę kapie!
Offline